Przejdź do treści
Strona główna » Artykuły i wpisy » Nie każda świeczka płonie tylko dla zmarłych.

Nie każda świeczka płonie tylko dla zmarłych.

Przed Wszystkimi Świętymi zawsze ją widuję. Choć nie! Czasem bywa też i bez okazji. Tylko czy mogę być pewna, że kolejne odwiedziny nie są rocznicą lub okazją, o której nikt nic nie wie?

To było ze dwadzieścia lat temu. Znałam go z podstawówki. Miał na imię Fabian. Normalny, wesoły chłopak. Wtedy poznał ją – piękną ,zgrabną i tak mądrą, i ciepłą kobietę. Nie znam jej imienia ani nie wiem, skąd pochodzi. Zakochali się w sobie. Planowali wspólną przyszłość, a owocem ich miłości ,planów i nadziei był fakt zajścia przez nią w ciążę. Wyglądali na szczęśliwych.

Nadeszła zima. Była wyjątkowo śnieżna i mroźna, ale jakże piękna. Fabian wracał z pracy nad ranem. Było ślisko i ciemno. Stracił panowanie nad samochodem. Zginął na miejscu. Dla mnie to był szok. Umarł ktoś, kogo przecież znałam. Wszyscy współczuliśmy jej. On zginął ,a ona przecież była w ciąży.

Ból, który czuła ta dziewczyna musiał być niewyobrażalny. Straciła Jego. Straciła to dziecko.

Nie wiem jak potoczyły się jej losy. Nie wiem czy założyła rodzinę, czy pokochała kogoś innego. Ale wiem na pewno, że nie zapomniała. Jego grób leży obok grobów moich dziadków. Czasem ją widuję. Nadal jest piękną kobietą. Przyjeżdża takim małym, czarnym, sportowym samochodem. Bije od niej spokój. Gdy ktoś do niej podchodzi, to wita się przyjaźnie, zamieni kilka słow. Jego grób sprząta powoli. Nie ma w niej pędu. To tak, jakby dla niej czas na chwilę zwolnił. Potem siada u niego na ławce i milczy. Nikt już jej wtedy nie przeszkadza. Nikt się nie wita, nie zaczepia. To nie jest zwykłe sprzątanie grobu. Ona tam przyjeżdża do niego – to są odwiedziny.

Jaka miłość potrafi być ogromna. Jak człowiek potrafi pokochać drugiego człowieka. Minęło 20 lat, a ona ciągle pamięta, odwiedza, przesiaduje i milczy. I jeśli nasze dusze naprawdę są nieśmiertelne, to ona zasługuje na to, by go spotkać tam – po drugiej stronie.

Chciałabym, by niebo istniało naprawdę. Chciałabym tego dla niej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *